piątek, 7 września 2018

W poszukiwaniu mieszkania

Cześć :)

   Dzisiejszy post chciałabym poświęcić sprawie, która w ostatnim czasie pochłania sporo mojej uwagi i czasu- poszukiwanie mieszkania. Nie wiem, czy wspominałam o tym, ale przeprowadzka do większego miasta była moim pomysłem, albo "wymysłem". Ciągnęło do miejsca, w którym kiedyś pracowałam i które miło wspominałam. O ile z pracą wyszło, o tyle sprawa mieszkania nie do końca. Nie miałam wielkiego wyboru, więc wzięłam co było, a niestety czas płynie zbyt szybko i niedługo muszę podpisać kolejną umowę. Dlatego dzisiaj kilka słów o tym, czego szukać i na co zwracać uwagę.

Określenie lokalizacji i ceny


   O ile wcześniej było mi obojętne, gdzie będę mieszkać, o tyle teraz muszę trochę więcej myśleć. Fajnie jest robić półgodzinny spacer do pracy (ale w przeliczeniu ucieka mi godzina dziennie na dotarcie i powrót), a chłodniejsze i ciemniejsze dni nadchodzą. Teraz sprawą prawie pierwszorzędną jest wybór miejsca, z którego dotarcie do pracy zajmie mi chociaż 5-10 minut mniej. Druga sprawa - cena. Tu rozbieżność jest tak różna, że głowa boli. Jasne, nie chcemy mieszkać w ruderze, ale na wysoki standard też nie możemy sobie pozwolić. W zależności od miasta, lokalizacji, budynku ceny się różnią. Nie będę tu strzelać liczbami, ale celujemy w średnią za normalnej wielkości pokój.

Wielkość pokoju i wyposażenie mieszkania


   Wydaje się głupotą? No niekoniecznie. Co prawda w pokoju spędzam dosłownie kilka godzin plus noc, ale jednak brakuje mi w tym momencie przestrzeni, bo chwilami nie bardzo jest gdzie się obrócić. Zdecydowanie będę szukać czegoś ciut większego, gdzie we dwójkę nie będziemy się o siebie obijać.
   Ważnym punktem jest też wyposażenie mieszkania- pralka i kuchenka to priorytet. Nie wyobrażam sobie bez tego funkcjonowania. O ile piekarnik jakoś bym przeżyła (Tomek twierdzi, że nie ma opcji- chyba ma rację, bo kocham piec), o tyle bez dostępu do pralki byłaby katastrofa- ręczne pranie na dłuższą metę nie wchodzi w grę. Przy wyborze mieszkania warto też rozejrzeć się za takim z mikrofalówką czy odkurzaczem- no dobra, może to już zbędne rzeczy, ale jednak potrzebne (lodówka to już chyba standard)

Wi- Fi, kablówka i miejsce parkingowe


   Większość mieszkań ma podłączony internet, chociaż zdarzają się takie, w których właściciel nie zadbał o tak potrzebne w XXI wieku Wi-Fi. Z kablówką jest już gorzej- dla mnie telewizor może nie istnieć, bo od ponad 5 lat nie używam ( z wyjątkiem powrotu do domu, czy babci), ale jednak szukamy takiej możliwości. Ostatnie- miejsce parkingowe- ten ból zrozumieją tylko właściciele aut. Tak, codziennie krążenie wokół bloków w poszukiwaniu wolnej luki może stać się uciążliwe.

Na koniec wnętrze i wygląd


   Wiem, dla wielu może priorytet. Dla nas po prostu ma być czysto. Nie powiem, że nie marzą mi się piękne wnętrza, z dekoracyjnymi ścianami (poniżej kilka zdjęć inspiracji)- no powiedzcie, czy takie dekoracyjne panele 3D nie wyglądają uroczo? Już widzę je w salonie, biurze, czy kuchni. Sprawiają, że wnętrze od razu nabiera charakteru i stylu- lekkość i subtelność tych dekoracji po prostu urzekają. I niech mi ktoś powie, że nie wpadły mu w oko takie ściany?


Realna ocena mieszkania i umowa


   Ostatni bardzo ważny punkt- wszystko pięknie wygląda na zdjęciach. Łatwo ukryć pewne mankamenty, żeby przyciągnąć uwagę. Przejrzałam kilkaset ofert, byłam w kilku miejscach i uwierzcie- oczekiwania vs rzeczywistość to dwa światy! Jasne, na ogół wyglądają podobnie, ale czasem na zdjęciach widzimy duży pokój, a okazuje się klitką. Przychodzimy, a tu w łazience cieknie, gdzieś tam grzyb, w kuchni drzwiczki opadają... albo dzieją się inne rzeczy, więc zanim w ciemno weźmiecie pokój czy mieszkanie- obejrzyjcie i zapytajcie o wszystko. To samo tyczy się umowy- musi być podpisana, musicie mieć papier i podkładkę, bo, jak to mówią "licho nie śpi". Pytajcie dosłownie o każdy szczegół i każdą pierdołę, bo właściciele lubią "zapominać" o drobnych szczegółach.

Mam nadzieję, że tym postem udało mi się chociaż trochę Was nakierować na odpowiednie przygotowanie do wyboru mieszkania. Sama wracam do dalszego przeglądania ofert, a za kilka godzin kolejne oglądanie nowych miejsc, więc trzymać kciuki:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)