poniedziałek, 14 maja 2018

Plan dietetyczny od strony praktycznej

 Dwa miesiące temu pisałam Wam o tym, jak wygląda opieka dietetyczna. Dzisiaj chciałabym skupić się na tym, jak to wyglądało u mnie, czy radziłam sobie i jak wygląda obecna sytuacja żywieniowa.
 Znalezione obrazy dla zapytania plan dietetyczny

Plan dietetyczny

Jak wspominałam wcześniej- Magda po dokładnym wywiadzie zaproponowała mi plan. Po pierwsze bardzo potrzebny kilkustronicowy wstęp, z którego dowiedziałam się, jakie produkty wybierać, czego unikać, jak przygotowywać posiłki, żeby były zdrowsze, mniej przetworzone. Kilkanaście punktów tzw. podstawy, na której bazowałam. Już po przeczytaniu wiedziałam, że to nie będzie aż tak skomplikowane. Po drugie tabelka z posiłkami z wyszczególnionymi produktami i gramaturą. Nie miałam rozpisanej diety na konkretny dzień, mogłam wybierać spośród różnych propozycji, a do tego miałam podanych po kilka zamienników. Nie mogłam powiedzieć, że codziennie jem to samo, bo wystarczyły drobne zmiany, a posiłek wyglądał i smakował zupełnie inaczej.

wtorek, 8 maja 2018

IV edycja Konferencji Meet Beauty

   Jak wiecie  21 i 22 kwietnia w Warszawie odbyła się IV edycja konferencji Meet Beauty. Po raz pierwszy miałam okazję pojawić się na niej. I to nie w byle jakim towarzystwie, bo do stolicy pojechałam z Asią. Nasza przygoda zaczęła się już w piątek -po wielu „przejściach” udało nam się dotrzeć na miejsce. Miałyśmy okazję trochę poznać miejsce i sprawdzić trasę do Hotelu Lord, w którym odbywało się całe wydarzenie. Już na wstępie zaznaczę, że było to największe(w mojej karierze blogerskiej) spotkanie i całość przebiegała bez zarzutów- żadnych opóźnień i problemów. Podziwiam i szanuję organizatorów za tak sprawny przebieg :)
 

czwartek, 3 maja 2018

Cosnature- Naturalny balsam odżywczy z olejkiem z dzikiej rózy

   Pogoda nas ostatnio rozpieszcza i oby jak najdłużej, warto w tym czasie pamiętać o codziennej pielęgnacji skóry. Nie wiem, czy tylko u mnie wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami przechodzi ochota na systematyczne używanie balsamów? Zimą jakoś łatwiej mi poświęcić te 2 minuty na regenerację skóry.

   Dzisiejsza recenzja będzie poświęcona produktowi, który dostałam jeszcze na spotkaniu blogerek w Ostrowcu. Aż wstyd się przyznać, że przez długi czas balsam stał na półce i pokrywał się kolejnymi warstwami kurzu. Aktualnie kończę opakowanie, więc przyszła pora na kilka słów o nim.

Cosnature
Naturalny balsam odżywczy z olejkiem z dzikiej róży


 cena/pojemność:  ok. 20zł/250ml

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Dermacol- tusz do rzęs Obsesion

   Czy tylko ja uważam, że bez pomalowanych rzęs nie mam oczu?
Serio, mogę nie mieć podkładu, pudru, szminki, ale tusz obowiązkowo. Dlatego dzisiejszy post będzie o tuszu, którego używam od kilku miesięcy i niestety(a może stety?) się kończy.

Dermacol
Tusz do rzęs Obsesion
 cena: ok 26zł/12ml

niedziela, 29 kwietnia 2018

Efektima- Sunstatic natural glow

   Hej. Długo się nie odzywałam, niestety cierpię na chroniczny brak czasu, stąd moje nieobecności. Mam nadzieję, że majowy odpoczynek pozwoli na nadrobienie chociaż kilku najważniejszych spraw. Ostatni weekend spędziłam w Warszawie na Meet Beauty i właśnie stamtąd przywiozłam cudeńko, o którym dzisiaj chciałabym napisać kilka słów.

   Pora wiosenno-letnia to czas, kiedy chętnie korzystam z balsamów brązujących. Oczywiście najchętniej leżałabym na słońcu całymi dniami, ale niestety tak się nie da. Z pomocą przychodzą wszelkiego rodzaju spray’e, balsamy brązujące i samoopalacze, chociaż tych ostatnich raczej unikam.   
 cena/pojemność: ok 16zł/200ml

Wygląd/opakowanie/konsystencja

   Opakowanie jest bardzo wygodne, bo pompka pozwala dozować odpowiednią ilość produktu. Jedynym minusem jest niestety brak blokady. Kiedy już odkręciłam dozownik na „open” niestety całość odskoczyła i nie ma możliwości ponownego zamknięcia. A szkoda, bo miałam w planie zabrać go ze sobą. W ten sposób zyskał małego minusa, bo musi stać w jednym miejscu, żeby zawartość się nie wydostała.
   Konsystencja jest dosyć gęsta, nie przelewa się przez palce, ale bardzo dobrze rozprowadza po skórze. Kolor delikatnie żółtawy-charakterystyczny dla tego typu produktów. I co ważne- zapach, nie jest silny i nieprzyjemny. Podczas aplikacji powiedziałabym, że produkt ładnie, świeżo pachnie. 

 Aplikacja

   Jestem pod ogromnym wrażeniem działania- już po kilku godzinach skóra nabiera zdrowego, opalonego koloru. Na pewno nie jest to brzydka pomarańcz, a delikatny brąz. Po dwóch aplikacjach, miałam efekt jak po kilku godzinach opalania, bardzo ładny, jednolity. Nie miałam najmniejszego problemu z plamami na kolanach czy łokciach, chociaż przed nałożeniem balsamu polecam jednak zawsze robić peeling. Ważne, aby pamiętać o umyciu rąk po aplikacji, bo niestety duża ilość produktu będzie powodowała pozostawania żółtych przebarwień. 

Działanie

   To, co dla Wielu jest problemem w tego typu produktach – zapach, typowy mocny, wręcz drażniący aromat DHA, który powstaje w kontakcie ze skórą. Tu owszem mamy ten składnik, ale nie na początku INCI, więc jego stężenie jest mniejsze, a zapach niemal niewyczuwalny.
W trakcie i po aplikacji skóra nie pachnie „spalenizną”. Wiem, że może szczegół, ale jest to chyba jeden z głównych powodów, przez który balsamy brązujące nie są tak chętnie kupowane.

Jeśli mam być szczera- to chyba najlepszy balsam, jaki miałam. Niemal natychmiastowa opalenizna, brak smug i nieprzyjemnego zapachu. A w dodatku w bardzo korzystnej cenie.

To kto się skusi na to cudeńko?:)