środa, 17 stycznia 2018

Blogokarnawał- relacja ze spotkania

   Ostatni weekend spędziłam w bardzo miłym towarzystwie, a to wszystko za sprawą Asi i Pauliny, z którymi miałam okazję organizować spotkanie blogerek. Samo spotkanie było spontaniczną decyzją i zastanawiałyśmy się, czy będą chętne osoby, żeby odwiedzić Ostrowiec Świętokrzyski. Dla blogerek to nie problem przejechać setki kilometrów, żeby spotkać się i cudownie spędzić dzień, dlatego o godz. 13 zebrałyśmy się w restauracji A’propos. Miejsce bardzo klimatyczne, jedzonko smaczne. Nic dziwnego, że gości nie brakowało.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Świnka chudzinka:pamiętnik#3

Życie w akademiku, czyli najsmaczniejsza kuchnia ever!


Jeśli nie miałeś okazji smakować cudownej kuchni w akademiku to żałuj. Moje żywienie w jednym momencie się zmieniło. Warunkiem mieszkania w akademiku było opłacanie obiadów od poniedziałku do piątku- za śmieszną cenę 5zł. I to nie byle co, bo dwudaniowy obiad. Do tego zawsze kompot, czasami owoce/jogurty, soki albo jakieś ciacho. Żyć nie umierać? Porcje też nie były małe. Facet się spokojnie najadał! A o chlebie zapomniałam- zawsze był świeżutki, mięciutki i taki mniaaam. No tak, ale mój żołądek nie mieścił takich ilości. Więc zjadałam drugie danie, a zupę zabierałam do pokoju. W ten sposób miałam gotową kolację lub śniadanie na ciepło. Zostawał tylko jeden posiłek do przygotowania. Proste?


sobota, 6 stycznia 2018

Vichy Idealia- Krem pod oczy przeciw oznakom starzenia

Dawno nie pisałam recenzji, więc chyba najwyższy czas. Dzisiaj przygotowałam wpis na temat kremu pod oczy, którego używam od kilku miesięcy. Jeśli jesteście ciekawi, co sądzę na jego temat to zapraszam do przeczytania.

Vichy Idealia
Krem pod oczy
cena/pojemność: ok.70zł/ 15ml

Od Vichy wymagam sporo. Śmiało mogę powiedzieć, że oczekuję widocznych efektów, ponieważ jest to marka z wyższej półki.

wtorek, 2 stycznia 2018

Nowy rok, nowa ja, czyli pierwszy trening na siłowni

A tak na poważnie to nowy rok, stara ja i kolejny trening. Ale dzisiaj chciałabym napisać coś dla osób, które chciałyby zacząć, a nie bardzo wiedzą, jak i od czego.

Siłownia w grudniu vs styczniu



Ile razy widzieliście podobne zdjęcia? Szczerze mówiąc, mnie też bawiły do czasu aż zdałam sobie sprawę, że każdy z nas kiedyś zaczyna. Jeśli ktoś mówi sobie, że od nowego roku to dla mnie ok. Nie ważne, kiedy, ważne, że chce zacząć. Zdaje sobie sprawę z tego, że połowa odpadnie najpóźniej w marcu, ale jakie to ma znaczenie? Jeśli dla Ciebie Nowy Rok to impuls do podjęcia decyzji o zmianie sylwetki to super, trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

niedziela, 31 grudnia 2017

Podsumowanie 2017 roku/ Plany na 2018

Wracając do wpisu z zeszłego roku, który możecie przeczytać tutaj, stwierdzam, że niemal wszystko zrobiłam na odwrót.

Blog- prywata i czas

    Miało być mniej prywatnie, a wprowadziłam zmiany i opisuję swoje życie. No cóż, jak widać nawet w ciągu roku można się rozmyślić. Seria wpisów świnki chudzinki nie jest przypadkowa i nie jest mi łatwo pisać o rzeczach, o których wolałabym nie pamiętać. Są jednak ludzie, którym warto przekazać wiedzę, a właściwie swoją niewiedzę i głupotę. Mam nadzieję, że tym sposobem chociaż kilka z nich uniknie chorób i zaburzeń.
    W kwestii czasu na prowadzenie bloga poległam na całej linii- ten rok dał mi mocno w kość i byłam bardzo ograniczona czasowo. Wiązało się to ze zmianami w życiu prywatnym, ale też ze zmianą priorytetów. Cieszę się, że udało mi się pisać chociaż czasami. Chciałam doprowadzić do końca metamorfozę szablonu, ale z niewiadomych mi przyczyn wszystko utknęło w martwym punkcie. Nie mam na to wpływu, nie mam kontaktu i generalnie jest mi z tego powodu przykro.