czwartek, 6 grudnia 2018

Regeneracja w kilku krokach

   Ile razy zastanawiałam się, co jest nie tak? Czemu dzisiaj mam taki spadek energii/motywacji/siły? Dlaczego ciężar, który na ostatnim treningu nie stanowił problemu dzisiaj jest granicą nie do osiągnięcia? Tak samo, jak dieta i odpowiedni plan treningowy ważna jest regeneracja. Może nawet najważniejsza, dlatego dzisiaj kilka prostych i chyba bardzo znanych (chociaż niekoniecznie wykorzystywanych elementów) potrzebnych do regeneracji.

wtorek, 13 listopada 2018

Moje cztery ściany

Pamiętacie mój wpis dotyczący poszukiwań mieszkania? Na szczęście wszystko poszło dobrze- mamy dach nad głową i nie jest najgorzej.
No dobra, warunki są po prostu normalne... Ale kiedyś może doczekamy chwili, w której to my zdecydujemy, jak będą wyglądały nasze cztery ściany.

Chyba nie znam kobiety, która w dzieciństwie nie marzyła o byciu księżniczką i mieszkaniu w pałacu. Z czasem te marzenia zderzają się z brutalną rzeczywistością i nagle mocno ryjemy nosem po ziemi, ale... kto nam broni stworzyć własną, może trochę bardziej przyziemną wersję pałacu?

poniedziałek, 29 października 2018

Zabieram torbę ze sobą!

   Jeszcze kilka lat temu noszenie ze sobą worka na zakupy było czymś nie do pomyślenia. Później pojawiły się (albo raczej wróciły) bawełniane torby w różnych odsłonach. Kolejno płatne reklamówki w sklepach... Wszystko po to, żeby chronić środowisko. Tylko czy na pewno o to chodzi?

Jestem eko- nie biorę reklamówek

Kto z nas nie brał jednorazowych woreczków podczas zakupów? No chyba każdy. Pakowanie owoców, pieczywa, czy po prostu drobnych produktów było normalnością. Teraz patrzę, jak niektórzy ludzie próbują "skitrać" trochę do kieszenie- żeby przypadkiem pani w Biedronce nie zauważyła. Sama staram się nie brać niepotrzebnych reklamówek- pieczywo pakuję w papierowe torebki, warzywa i owoce, o ile to możliwe luzem. Fakt, nie zawsze się da, ale na ogół tak.

środa, 24 października 2018

3 miesiące na redukcji

   Za wpis na temat mojej obecnej redukcji zabieram się od jej początku. Plany były różne, tak samo, jak wizje wpisów, ale koniec końców nie wyszło. Minęło 3 miesiące odkąd rozpoczęłam ponowną redukcję i dzisiaj przygotowałam małe podsumowanie.

Określenie celu

   To pierwszy i najważniejszy punkt. Założyłam, że po zakończeniu studiów i przeprowadzce będę mieć większą kontrolę nad tym, co robię, ile jem i jak wygląda mój dzień. Ustaliłam, że daję sobie 3 miesiące i będę się w miarę mocno trzymać planu. Nie wymyśliłam sobie schudnięcia 10 kg, ani wyglądu dziewczyny startującej w bikini fitness! Przede wszystkim chodziło o poprawę wyglądu, co wiążę się z powrotem do wagi, w której czuję się komfortowo.