poniedziałek, 2 października 2017

Hean-Maskara GIGANT SHOCK professional XXL Volume

Która z nas nie marzy o mega rzęsach? Chyba nie znam takiej osoby. Chciałybyśmy mieć firanki, najlepiej od razu po jednej warstwie tuszu. Niestety nie zawsze bywa tak kolorowo i nie zawsze XXL znaczy dobrze, dlatego dzisiaj mam dla Was recenzję tuszu Hean, którego zadaniem jest stworzenie teatralnego makijażu oka. Sprawdźmy, czy na pewno.

Hean
cena: 14zł


Pogrubiający tusz do rzęs w rozmiarze XXL. Efekt teatralnego spojrzenia i do 3x większa objętość rzęs. Maksymalnie pogrubia, przedłuża i rozdziela rzęsy.
Elastyczna formuła nie kruszy się i nie rozmazuje. Pielęgnuje i regeneruje rzęsy. W zależności od oczekiwanego efektu pogrubienia nakładać 1 – 3 warstw.


  Duża, gruba szczoteczka o typowym kształcie jest bardzo wygodna w użyciu. Niestety pierwsze spotkanie z tym tuszem nie było najszczęśliwsze. Super, że było go dużo, był świeży, ale dosłownie nabierało się go za dużo, przez co sklejał rzęsy. Po kilku dniach, kiedy już stracił trochę 'świeżości' aplikacja była dużo przyjemniejsza. Tylko co z tego, skoro odbijał się na górnej powiece? Jakbym nie malowała i co bym nie robiła i tak miałam plamki. Po wyschnięciu bez problemu można je usunąć, ale jednak trzeba o tym pamiętać! Kolejna sprawa- miały być pogrubione, mega rzęsy, a ja widzę zwykłe działanie. Fakt, efekt naturalny, ładny, ale jednak liczyłam na coś więcej W końcu w nazwie mamy 'Gigant shock", a do tego 'XXL'.


   W kwestii demakijażu nie mam żadnych zastrzeżeń, zmywa się bez problemu. Co ważne wytrzymuje cały dzień, nie kruszy się, nie osypuje i nie rozmazuje.

Za tą cenę myślę, że nie mogę narzekać, jednak trochę się przeliczyłam. Myślałam, że będzie większe 'wow'. Zobaczcie, jak wygląda na rzęsach. Według mnie bardzo naturalnie.

7 komentarzy:

  1. Efekt bardzo ładny, podoba mi się. Chętnie sięgnę po ten tusz w przyszłości, bo cenę ma zachęcającą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt bardzo codzienny, naturalny. Widzę fajne podkręcenie - ogólnie na co dzień mi się podoba :D Na większe wyjścia wolałabym coś mocniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie szczoteczki lubię. Myślę, że wystarczyłby mi taki naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ich pomadki, tuszu nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spodobała mi się szczoteczka. Nie działa Ci link do Insta u góry :(((

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)