wtorek, 4 września 2018

Liquid Skin- plaster w płynie

   Nie wiem, czy tylko ja mam takiego pecha i dzień bez zadrapania, skaleczenia lub siniaka jest dniem straconym? Serio, mam wrażenie, że będąc dzieckiem doznawałam mniej urazów niż teraz.
   Kilka tygodni temu w moje ręce trafiła nowość- plaster w płynie. Jak się sprawdził? Zapraszam na recenzję.

Liquid Skin
 cena: ok 10zł/1g

   Plaster w płynie to nic innego, jak zamknięty w maleńkim plastikowym opakowaniu płyn, który po aplikacji na ranę/skaleczenie ma zapewnić ochronę przed zabrudzeniami, zakażeniami, a dodatkowo przyspieszyć gojenie.
    Świetnym pomysłem jest na pewno stworzenie produktu uniwersalnego- nie musimy martwić się o przycięcie, rozmiar itd. Mieście się dosłownie wszędzie, więc można go mieć przy sobie ciągle.

   Aplikacja jest banalna, bo wystarczy odkręcić zatyczkę i wylać kroplę (lub więcej) na zranione miejsce. Wysycha nie do końca tak "szybko", jak zapewnia producent, ale po kilku minutach na skórze pojawia się coś w rodzaju przezroczystego strupka. Testowałam go na różnych miejscach.
O ile palce, dłoń i ogólnie miejsca, które udawało mi się utrzymać nieruchomo przez kilka minut się sprawdzają, o tyle inne już niekoniecznie. Ostatnio testowałam w okolicy kostek i niestety płyn zanim zastygł zdążył spłynąć nie tylko z rany, ale i na podłogę. Niestety został ślad i "skorupka".

   Kiedy już uda nam się zaaplikować płyn i dotrwamy do momentu zastygnięcia już wszystko jest ok- na skórze powstaje błonka, która chroni skaleczenie, jest ona trochę sztywna, ale nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Podczas mycia nie ulega uszkodzeniu, nie odpada, nie odkleja się- więc na tym polu wygrywa z plastrami! Po kilku dniach stopniowo zanika, nie pozostawiając śladu.

   Jeśli chodzi o mnie- fajny, niedrogi preparat, który warto wypróbować.
Nie wyobrażam sobie jednak stosować go np na stopach, w miejscu otarć po butach- zwyczajnie spływa zanim zastygnie, więc byłoby ciężko. Ogólnie polecam na drobne skaleczenia, kiedy plastry tylko drażnią, ciągle się brudzą i odklejają.

I proszę pamiętać bezpiecznej aplikacji- nie używać w pobliżu mebli i podłogi, jeśli nie chcecie ich zniszczyć :)  
Znacie ten produkt? Co o nim sądzicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)