poniedziałek, 4 czerwca 2018

Floslek- Balance T-zone

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić kosmetykom, których od kilku tygodniu używam do codziennej pielęgnacji twarzy.
Zestaw z nowościami firmy Floslek otrzymałam do testów początkiem maja. Nie mogłam się doczekać przesyłki, bo wiedziałam, że linia skierowana jest do cery problematycznej, czyli coś dla mnie. W skład zestawu wchodzą 4 produkty: peeling gommage, glinka myjąca, krem na dzień i na noc. 


Gommage Peeling z kwasami AHA

 cena/pojemność: 30zł/125g

   Peeling gommage to jedna z moich ulubionych form peelingu. Delikatna formuła żelu nie podrażnia skóry, bardzo łatwo się rozprowadza i już po chwili podczas masażu można zetrzeć złuszczony naskórek. Ten peeling jest dosyć rzadki, łatwo przelewa się przez palce, ale nie spływa z twarzy podczas aplikacji. Zapach jest charakterystyczny dla kwasów- osoby, które miały wykonywany taki zabieg na pewno go skojarzą. Po zmyciu twarz jest delikatna i oczyszczona.

Instant detox 2 w 1 Glinka myjąca
  cena/pojemność: 37.90zł/125ml

   Przyznam, że glinkę używałam wyłącznie w formie maseczki, tak było mi najwygodniej. Kremowa formuła o typowym zapachu glinki trochę mnie zaskoczyła. Nawet trzymając maseczkę dłużej niż 20 minut nie zastygała i nie osypywała się, więc jest idealna. Po użyciu maski skóra była przyjemnie nawilżona, jednocześnie zmatowiona, a rozszerzone pory mniej widoczne.

Krem normalizujący SPF 10Krem korygujący z kwasami AHA i PHA
 cena/pojemność: 30zł/50ml

   Oba kremy mają biały kolor i delikatną formułę. Krem na dzień zawiera dodatkowo filtr SPF10 i jest odrobinę rzadszy, bardziej żelowy. Idealnie sprawdza się na ciepłe dni, kiedy dosłownie nic nie trzyma się na skórze. Wchłania się bardzo szybko, a po chwili na skórze utworzony jest matowy film. I nie jest to bardzo mocny, wysuszający mat, ale naturalny efekt. Krem na dzień jest nieco gęstszy, chociaż nie powiedziałabym, że ciężki- raczej typowa konsystencja kremu. Jednak po kilku minutach jest wyczuwalny na twarzy, jako tłustawa powłoka. Nie przeszkadza mi to, bo nakładam go przed spaniem, ale jednak jest wyczuwalna. 
Oba świetnie sprawdzają się na mojej skórze- łagodzą zmiany trądzikowe, matują, a przy tym nawilżają skórę i zabezpieczają przed wysuszaniem.


Bardzo polecam Wam ten zestaw. Szczególnie peeling gommage, który polubiłam od razu. Jeśli szukacie czegoś łagodnego, a jednocześnie skutecznego to sprawdzi się idealnie. To samo tyczy się maski. Sama uwielbiam glinki, jednak trzeba się pilnować, bo już po chwili wszystko jest obsypane proszkiem, a tutaj tego problemu nie ma. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)