wtorek, 8 maja 2018

IV edycja Konferencji Meet Beauty

   Jak wiecie  21 i 22 kwietnia w Warszawie odbyła się IV edycja konferencji Meet Beauty. Po raz pierwszy miałam okazję pojawić się na niej. I to nie w byle jakim towarzystwie, bo do stolicy pojechałam z Asią. Nasza przygoda zaczęła się już w piątek -po wielu „przejściach” udało nam się dotrzeć na miejsce. Miałyśmy okazję trochę poznać miejsce i sprawdzić trasę do Hotelu Lord, w którym odbywało się całe wydarzenie. Już na wstępie zaznaczę, że było to największe(w mojej karierze blogerskiej) spotkanie i całość przebiegała bez zarzutów- żadnych opóźnień i problemów. Podziwiam i szanuję organizatorów za tak sprawny przebieg :)
 


I dzień konferencji


   Dzięki sprawnej organizacji, już wcześniej wiedziałyśmy, jak wygląda plan całej konferencji. Zapisałyśmy się na warsztaty i wybrałyśmy panele dyskusyjne oraz wykłady, które nas interesowały. Na miejsce przyszłyśmy jako jedne z pierwszych, odebrałyśmy identyfikatory, plany i poszłyśmy zwiedzać stoiska.
   Po oficjalnym przywitaniu uczestników zostałyśmy na pierwszym wykładzie.
Wybrałyśmy wykład dotyczący prowadzenia Instagrama, zasięgów, hasztagów oraz robienia ciekawych zdjęć. Dla mnie była to olbrzymia dawka wiedzy. Ze względu na to, że w holu w trakcie przerw kręciło się sporo osób, w trakcie trwania paneli zostałyśmy z Dominiką i Asią, żeby troszkę się pokręcić. Odwiedziłyśmy stoiska, wzięłyśmy udział w konkursach i badaniu skóry. Później był czas na obiad i deser(postanowiłam przez weekend nie zawracać sobie głowy trzymaniem michy i od razu wybrałam blok czekoladowy). Ostatni warsztat na sobotę z Ness, czyli trochę o bazie peel off. Czas szybko uciekał, bo prowadzący potrafili nas zabawiać. A czy baza rzeczywiście się sprawdza, o tym na pewno Wam napiszę.
   Zaraz po konferencji wybrałyśmy się na zwiedzanie miasta. Co prawda przewodnik ze mnie kiepski, ale udało się nie zgubić i trafić do Łazienek Królewskich.

II dzień


   Tym razem już na totalnym luzie(no może nie do końca, bo walizki targałyśmy ze sobą) pojechałyśmy do hotelu. Dzień zaczęłyśmy od warsztatów Pierre Rene. Niestety nie udało nam się zapisać na interesujące nas zdobienia, więc byłyśmy a manicure podstawowym. Byłoby to dla mnie ciekawe, gdyby nie fakt, że nie wyniosłam w zasadzie nic nowego- zdecydowanie warsztat dla osób totalnie zielonych w hybrydach. Zaraz po nim świetny wykład z marką Tołpa na temat pielęgnacji cery trądzikowej. Nie zaskoczyło mnie nic, ale było warto pójść. Prelegentka opowiadała z taką pasją, że aż miło było siedzieć  słuchać. Kolejna przerwa i czas na obiad i deser- nie obyło się bez bloku czekoladowego(serio, najlepszy!). Ostatnim punktem był panel dyskusyjny dotyczący metamorfozy bloga. Wzięłyśmy w nim udział ze względu na bloga i osobę Sylwii J Niestety trochę się zawiodłam, bo nastawiałam się na praktyczne porady, a miałam wrażenie, że była to czysta reklama. A szkoda.


   Chciałam krótko- wybaczcie, nie umiem. Jak podsumować te dni? Było rewelacyjnie! Dziękuję wszystkim osobom, z którymi mogłam się spotkać, zamienić kilka słów. Większość z nich znam od dawna, ale były też nowe, uśmiechnięte i przyjazne buzie. Widać było, że wszystkie nas łączy jedno- miłość do kosmetyków i radość z tego, co robimy. Mimo kilku niedociągnięć, wróciłabym tam jeszcze raz. Mam nadzieję, że w kolejnej edycji również wezmę udział, bo to naprawdę niesamowite przeżycie!

Niestety chyba nie jestem typową blogerą, bo nie latałam i nie robiłam miliona zdjęć, wolałam chłonąć w tym czasie wiedzę, ale zostawiam Was ze zdjęciami upominków, które przywiozłam ze spotkania.










I na koniec najpiękniejsza torba


Dziękuję wszystkim jeszcze raz, szczególne podziękowania dla przedstawicieli firm i moich cudownych towarzyszek – Asi, Dominiki, Magdy i Pauliny:* 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)