środa, 14 marca 2018

Opieka dietetyczna w skrócie

Czy opieka dietetyka jest konieczna? Czy warto „zainwestować”? Jak wygląda taka współpraca i w jaki sposób sprawdzane są postępy?
Jeśli zastanawiacie się nad tym tematem to mam dla Was kilka odpowiedzi i parę subiektywnych odczuć.
Znalezione obrazy dla zapytania dietetyk

Wybór dietetyka


Jednym z przełomowych dla mnie momentów był wyjazd za granicę, gdzie powoli uświadamiałam sobie, że sama nie wyjdę z  tego „czegoś”. Już przed wyjazdem myślałam o tym, że po powrocie muszę wziąć się za siebie, więc zaczęłam szukać osoby, która podejmie się współpracy. Nie sztuką jest rzucić komuś rozpiskę i niech robi, co chce. Zanim zdecydujesz się na kogokolwiek może warto najpierw się rozejrzeć, poszukać i popytać? Sama miałam na oku kilku dietetyków, chociaż podświadomie wiedziałam(albo chciałam), żeby to była właśnie ta osoba. Maile nie kosztują, a uwierz, że po sposobie, w jaki osoba Ci odpisuje już wiele można poznać. I takim oto sposobem trafiłam do Magdy, którą obserwowałam od dawna i wiedziałam, że interesuje się nie tylko dietetyką, ale i zaburzeniami hormonalnymi u kobiet, więc będzie miała szerszy pogląd na to, co możemy wspólnie zdziałać.

Badania i wywiad to podstawa


Jeśli ktoś nie zleca Ci wykonania chociażby podstawowych badań to odpuść. Tak, jasne- dodatkowy koszt, ale pomyśl, ile stracisz, jeśli okaże się, że jednak nie jesteś całkiem zdrowy, a dietą jeszcze pogorszysz swój stan. Po drugie- wywiad, a właściwie ankieta online, czyli całe mnóstwo pytań o zdrowie, styl życia, sport, dotychczasową dietę i bardzo ważne- przykładowy i najlepiej szczegółowy plan posiłków z kilku dni. Może śmieszne, może i wymagające od Ciebie nakładu pracy, ale potrzebne. I nie po to, żeby pokazać dietetykowi, jak super jesz, jak mało, jak zdrowo itd.- bo przecież on tego nie zweryfikuje- nie masz się podlizywać! Masz pokazać, co jesz i jak jesz, żeby mógł poznać Twoje przyzwyczajenia. I pewnie w głowie pojawia się- ale mnie zjedzie, taki syf- nawet jeśli, to najprawdopodobniej tego nie powie, a jeśli już to zasugeruje, że nie jest ok. A na koniec pomiary- najczęściej waga, pomiary poszczególnych partii ciała i zdjęcia, czyli pewien punkt wyjścia.

Mamy cel, mamy dietetyka, więc pora na dietę


U mnie był to kilkunastostronicowy plik, w którym miałam szczegółowo rozpisane wskazania,, czego unikać, przykładowe przepisy, suplementację oraz tabelkę z produktami i gramaturą, z których mogłam sama „kombinować” lub sugerować się przepisami. Dodatkowo lista zamienników, więc nie mogłam powiedzieć, że było nudno-wystarczyło chcieć J

Weryfikacja postępów


Co tydzień przesyłałam tzw. raport, czyli tabelkę z pomiarami i kilka słów od siebie, po czym czekałam na odpowiedź, co dalej, czy wprowadzamy zmiany, czy jest ok itd. Dodatkowo miałam wsparcie psychiczne w gorszych chwilach i jakby nie patrzeć motywację- bo sama pewnie bym odpuściła, ale przecież muszę wysłać raport, bo ktoś czeka i liczy na to, że mi się uda J

Znalezione obrazy dla zapytania dietetyk
Czy polecam? Tak! Zdecydowanie. Jeśli trafisz na odpowiednią osobę to może Ci się udać. Dlaczego może? Bo niestety od samego planu dietetycznego nic się nie zmieni, jeśli nie ruszysz tyłka(a w moim przypadku głowy) i nie będziesz chcieć zmian.

Miałam napisać kilka słów od siebie, ale wyszedłby strasznie długi wpis, więc zostawiam Was z ogólnym zarysem, a już niedługo postaram się posumować moje ostatnie pół roku J.


Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)