poniedziałek, 26 lutego 2018

Shefoot- Domowe SPA dla stóp, krem przeciw zrogowaceniom

Zima nie odpuszcza, a niestety wraz z nią cierpi skóra. Nie wiem, czy tylko ja mam taki problem teraz? W tym okresie warto zwrócić szczególną uwagę na stopy, które pod warstwą ciepłych(mam nadzieję) skarpet też lubią wyglądać niekorzystnie.

Dzisiaj przygotowałam wpis, do którego zbierałam się od ponad tygodnia, czyli zabieg na stopy od Shefoot i recenzja kremu.



Shefoot

Maska do stóp i naturalny peeling

cena.pojemność: ok. 5zł/8ml

   Jest to typowy szybki zabieg na stopy, podczas którego wykonuje się peeling, a następnie nakłada maskę. U mnie całość poprzedziło moczenie stóp w soli zmiękczającej. Peeling jest bardzo drobnoziarnisty i mam wrażenie, że gdyby nie wcześniejsza kąpiel, pewnie niewiele naskórka udałoby się złuszczyć. Sam peeling wystarczył na dokładnie jeden zabieg.
   W kwestii maski-ta wystarczyłaby na 2-3 użycia na pewno. Tylko ten zapach! Już kiedyś miałam produkty Shefoot i pamiętam, że jeden z kremów dokładnie tak samo śmierdział. Wiem, stopy mam daleko od nosa, ale ten uporczywy "aromat" nie dawał mi spokoju, więc jakoś go przemęczyłam, ale resztę zwyczajnie wyrzuciłam. Działanie? Chyba takie samo, jak w przypadku zwykłych kremów. Nie zauważyłam szczególnego nawilżenia stóp.


Shefoot

Krem przeciw zrogowaceniom

cena/pojemność: ok 19zł/75ml

Wygląd/opakowanie/ konsystencja

   Początkowo zapakowany w kartonik, właściwe opakowanie to typowa tubka w kolorystyce charakterystycznej dla Shefoot. Krem jest dość gęsty, ale łatwo się rozprowadza. 

Aplikacja   

   Tak, jak w przypadku innych kremów aplikacja jest bardzo łatwa, szybko się wchłania i dodatkowo ładnie pachnie. To miła odmiana po przeżyciach z maską. 

Działanie

   I tutaj muszę zaznaczyć, że najważniejsza jest systematyczność. Zauważyłam, że przy codziennym używaniu skóra jest mniej przesuszona, mniej chropowata. Dodatkowo bezpośrednio po aplikacji od razu czuć różnicę w nawilżeniu skóry, co jest szczególnie ważne po całym dniu zwłaszcza podczas niskich temperatur. 

   W moim odczuciu krem jest warty kupienia , bo rzeczywiście skóra stóp jest po nim miękka i pozbawiona zrogowaceń. Z kolei zabieg maska+peeling nie sprawdziły się u mnie i na pewno bym ich sama nie kupiła.


A wy jak dbacie o stopy zimą?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)