wtorek, 30 stycznia 2018

Dermacol- Detox & Defence Face Mask - Detoksykująca maska do twarzy

Ostatnio(odpukać) mam odrobinę więcej czasu na pisanie, więc staram się ten czas wykorzystać maksymalnie. Dzięki temu, że sporo rzeczy zapisuję i planuję mam chwilę nie tylko, żeby pisać recenzje, ale też o dziwo regularnie nawilżać skórę.
Dzisiaj przygotowałam recenzję maseczki z Dermacolu, którą maltretuję już drugi tydzień.
Zapraszam.
Dermacol
 Detox & Defence Face Mask - Detoksykująca maska do twarzy
cena/pojemność: ok 10zł/16g

niedziela, 28 stycznia 2018

Świnka chudzinka: pamiętnik#4

Do wakacji zniknę


Tak, zdecydowanie jest to dobre określenie, bo już w maju wyglądałam źle. Hmm tzn. teraz jestem świadoma tego, że tak było. W moim odczuciu wciąż można było tu i tam zgubić jeszcze kilka centymetrów, o kilogramach nie wspomnę. Waga? Ok 43 kg! Pamiętam, jak dostałam pierwszy mało przyjemny komentarz pod zdjęciem- „Czy Ciebie nikt nie karmi?”. Wtedy odebrałam to jako zabawny komplement(widzisz i nie grzmisz!), ale już wtedy znajomy zauważył, że chyba coś jest nie halo. I tak było. Jakoś początkiem czerwca było  mnie już bardzo mało, ale wtedy sporo się zmieniło…

maj 2014/czerwiec 2014

czwartek, 25 stycznia 2018

Czarna maska peel-off- Selfie Project

   Macie tak, że jeśli jakiś produkt Was zaciekawi to będziecie mu dawać szansę dopóki nie znajdziecie ideału? U mnie tak właśnie było z czarną maską. Nie wiem, ile różnych masek tego typu już miałam- co najmniej 4. Jedne działały tak sobie, inne wcale. Dopiero maska, którą dostałam na ostatnim spotkaniu pokazała, JAK powinny działać te pozostałe.

 Selfie Project
Czarna maska peel-off
 cena/pojemność: ok 19zł/50g

Wygląd/opakowanie/ konsystencja

   Sama maska, tak jak i opakowanie właściwie niczym nie różni się od pozostałych. Widząc czarną tubkę od razu możemy skojarzyć tą czarną, gęstą maź. Powiem szczerze, że podeszłam do niej ot tak- dobra, spróbuję, bo pewnie i tak pójdzie do kosza. 

wtorek, 23 stycznia 2018

Blogokarnawał- upominki ze spotkania

Minął już ponad tydzień od naszego spotkania w Ostrowcu Świętokrzyskim, a mam wrażenie jakby to było kilka dni temu. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co dostałyśmy na spotkaniu. Będzie bez zbędnego gadania za to sporo zdjęć:)



poniedziałek, 22 stycznia 2018

Daily planner- Whynow

    Mamy już prawie koniec stycznia, a ja dopiero zabieram się za wpis, który powinien pojawić się jeszcze przed 2018 rokiem. Z drugiej strony, może to i lepiej? Chyba właśnie teraz jest czas, kiedy wiele osób zaczyna się wykruszać i pierwsze postanowienia padają. Jeśli też masz z tym problem, to może warto zainwestować w planner i notować poszczególne zadania?
   W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam pokazać cudowny  Daily Planner Why now, który dostałam na urodziny od moich dziewczynek. Co w nim takiego fajnego?- Wszystko! Nie martw się, jeśli już masz kalendarz- ja też, ale ten możesz zostawić w domu i na spokojnie notować wszystko. I wcale nie musisz zaczynać od 1.01, bo sam ustalasz sobie daty J


środa, 17 stycznia 2018

Blogokarnawał- relacja ze spotkania

   Ostatni weekend spędziłam w bardzo miłym towarzystwie, a to wszystko za sprawą Asi i Pauliny, z którymi miałam okazję organizować spotkanie blogerek. Samo spotkanie było spontaniczną decyzją i zastanawiałyśmy się, czy będą chętne osoby, żeby odwiedzić Ostrowiec Świętokrzyski. Dla blogerek to nie problem przejechać setki kilometrów, żeby spotkać się i cudownie spędzić dzień, dlatego o godz. 13 zebrałyśmy się w restauracji A’propos. Miejsce bardzo klimatyczne, jedzonko smaczne. Nic dziwnego, że gości nie brakowało.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Świnka chudzinka:pamiętnik#3

Życie w akademiku, czyli najsmaczniejsza kuchnia ever!


Jeśli nie miałeś okazji smakować cudownej kuchni w akademiku to żałuj. Moje żywienie w jednym momencie się zmieniło. Warunkiem mieszkania w akademiku było opłacanie obiadów od poniedziałku do piątku- za śmieszną cenę 5zł. I to nie byle co, bo dwudaniowy obiad. Do tego zawsze kompot, czasami owoce/jogurty, soki albo jakieś ciacho. Żyć nie umierać? Porcje też nie były małe. Facet się spokojnie najadał! A o chlebie zapomniałam- zawsze był świeżutki, mięciutki i taki mniaaam. No tak, ale mój żołądek nie mieścił takich ilości. Więc zjadałam drugie danie, a zupę zabierałam do pokoju. W ten sposób miałam gotową kolację lub śniadanie na ciepło. Zostawał tylko jeden posiłek do przygotowania. Proste?


sobota, 6 stycznia 2018

Vichy Idealia- Krem pod oczy przeciw oznakom starzenia

Dawno nie pisałam recenzji, więc chyba najwyższy czas. Dzisiaj przygotowałam wpis na temat kremu pod oczy, którego używam od kilku miesięcy. Jeśli jesteście ciekawi, co sądzę na jego temat to zapraszam do przeczytania.

Vichy Idealia
Krem pod oczy
cena/pojemność: ok.70zł/ 15ml

Od Vichy wymagam sporo. Śmiało mogę powiedzieć, że oczekuję widocznych efektów, ponieważ jest to marka z wyższej półki.

wtorek, 2 stycznia 2018

Nowy rok, nowa ja, czyli pierwszy trening na siłowni

A tak na poważnie to nowy rok, stara ja i kolejny trening. Ale dzisiaj chciałabym napisać coś dla osób, które chciałyby zacząć, a nie bardzo wiedzą, jak i od czego.

Siłownia w grudniu vs styczniu



Ile razy widzieliście podobne zdjęcia? Szczerze mówiąc, mnie też bawiły do czasu aż zdałam sobie sprawę, że każdy z nas kiedyś zaczyna. Jeśli ktoś mówi sobie, że od nowego roku to dla mnie ok. Nie ważne, kiedy, ważne, że chce zacząć. Zdaje sobie sprawę z tego, że połowa odpadnie najpóźniej w marcu, ale jakie to ma znaczenie? Jeśli dla Ciebie Nowy Rok to impuls do podjęcia decyzji o zmianie sylwetki to super, trzymam kciuki i życzę powodzenia :)