czwartek, 15 lutego 2018

Świnka chudzinka: pamiętnik#5

Ten wpis jest dla mnie szczególnie trudny. Będzie długi, może niekoniecznie napisany poprawnie, ale nie chcę tego pisać po raz kolejny. Nie chcę nawet czytać i sprawdzać, czy są błędy. Łatwiej napisać o czymś, co było kiedyś, ale pisanie o etapie, który do niedawna był rzeczywistością jest ciężkie. Trochę, jak zrywanie plastra co chwilę.

Coś tam ćwiczę, coś tam się staram


   Chyba tak najprościej można byłoby określić okres końcówki  2014 roku do początku 2017 roku. Bo niby coś tam staram się „trzymać michę”, nadal udawało mi się jakoś tam ruszać, ale jak wpadały zakazane produkty to świat się nie zawalał i raczej jadłam ich więcej niż mniej. Bywały dni, kiedy potrafiłam jeść bardzo mało, bo przecież dzień wcześniej zjadłam za dużo. albo na odwrót jadłam dużo, bo wcześniej było za mało. Robiłam w tym czasie setki wyzwań bez słodyczy, bez fast foodów- z różnym skutkiem. Z czasem zauważyłam, że moje treningi nie przynoszą żadnych efektów, więc odpuszczałam.

środa, 14 lutego 2018

Selfie Project- Cukrowy peeling do ust

   Dbanie o usta to nie tylko nałożenie błyszczyka(ktoś ich nadal nałogowo używa?), szminki, czy nawilżającej pomadki, ale też peeling. Zgadzacie się? Chyba nie muszę wspominać, że najprostszym sposobem złuszczania suchych skórek jest cukier i odrobina wody lub dodatek miodu. Ten patent zna każdy, ale jednak ciekawszym rozwiązaniem są produkty gotowe. 
   Jakiś czas temu miałam okazję testować taki gadżet, ale minusem była forma saszetki, której niestety nie dało się nigdzie zabrać ani szczelnie zamknąć. Na szczęście na rynku pojawiły się już wygodniejsze peelingi i o takim dzisiaj będzie kilka słów.

Selfie Project
Cukrowy peeling do ust

 cena/pojemność: ok 14zł/4g

niedziela, 11 lutego 2018

Body Boom- peeling kawowy naturalny i kokosowy

Ostatnie recenzje to same pozytywne wpisy na temat produktów, które się u mnie sprawdziły. Nie wiem, czy mam po prostu szczęście, czy tak łatwo mnie zadowolić?
Dzisiaj będzie kolejna pozytywna recenzja, ale produktu, który mnie totalnie zaskoczył i po, którym nie spodziewałam się takiego działania.

Oba produkty będę oceniać równocześnie, bo jedyne, czym się różnią to zapach.


Body Boom
Peeling kawowy naturalny/ kokosowy

cena/pojemność: ok 10 /30g

wtorek, 6 lutego 2018

Świnka chudzinka: +10kg w pół roku

   Miałam w planie dzisiaj napisać zakończenie mojej „głupoty”, czyli dojście do momentu, od którego wszystko się zaczęło i od zmian, jakie zaszły. Jednak wracając dzisiaj do domu stwierdziłam, że to jednak jest dobry moment na małe przyspieszenie i pokazanie, że kilogramy szczęścia nie dają- no dobra, akurat w tym momencie te dodatnie dają J


poniedziałek, 5 lutego 2018

Dermacol- Odżywczy olejek do ciała- Aroma Ritual Anti Stress

Cześć J

   Jak tam po weekendzie? Wypoczęci? U mnie za oknem cudowna zima, ale wraz z nią nastał kryzys dla mojej skóry. Na szczęście znalazłam produkt, który dosłownie ją „uratował”. Chcecie wiedzieć, o czym mowa? To zapraszam do przeczytania recenzji.


   Nie wiem, czy wspominałam, ale moja niechęć do jakichkolwiek olejków trwa od dawna, o ile nie od zawsze. Od kiedy pamiętam były za tłuste/za lepkie/ za długo się wchłaniały/ nie działały. Nie ważne, czy używałam ich na ciało, włosy czy do twarzy. Zawsze było coś nie tak. Jedynie oliwki podczas zabiegów z bańką chińską znosiłam dzielnie, bo inaczej się nie dało.

piątek, 2 lutego 2018

Zakupy z aliexpress: zegarki

   Dzisiaj będzie luźny wpis, a właściwie sporo zdjęć. Sama lubię przeglądać, co ludzie kupują, więc postanowiłam, że co jakiś czas będę pokazywać Wam moje zakupy. Zakupy na alie to chyba coś co lubię najbardziej(chociaż ostatnio na prawdę nie kupuję zbędnych rzeczy). Na dzisiaj przygotowałam przegląd zegarków, które "uzbierałam" do tej pory.

W tej chwili nie wszystkie linki są aktywne, część z nich zostawiam pod zdjęciami. Dodatkowo odsyłam do sklepów, z których zamawiałam.

wtorek, 30 stycznia 2018

Dermacol- Detox & Defence Face Mask - Detoksykująca maska do twarzy

Ostatnio(odpukać) mam odrobinę więcej czasu na pisanie, więc staram się ten czas wykorzystać maksymalnie. Dzięki temu, że sporo rzeczy zapisuję i planuję mam chwilę nie tylko, żeby pisać recenzje, ale też o dziwo regularnie nawilżać skórę.
Dzisiaj przygotowałam recenzję maseczki z Dermacolu, którą maltretuję już drugi tydzień.
Zapraszam.
Dermacol
 Detox & Defence Face Mask - Detoksykująca maska do twarzy
cena/pojemność: ok 10zł/16g

niedziela, 28 stycznia 2018

Świnka chudzinka: pamiętnik#4

Do wakacji zniknę


Tak, zdecydowanie jest to dobre określenie, bo już w maju wyglądałam źle. Hmm tzn. teraz jestem świadoma tego, że tak było. W moim odczuciu wciąż można było tu i tam zgubić jeszcze kilka centymetrów, o kilogramach nie wspomnę. Waga? Ok 43 kg! Pamiętam, jak dostałam pierwszy mało przyjemny komentarz pod zdjęciem- „Czy Ciebie nikt nie karmi?”. Wtedy odebrałam to jako zabawny komplement(widzisz i nie grzmisz!), ale już wtedy znajomy zauważył, że chyba coś jest nie halo. I tak było. Jakoś początkiem czerwca było  mnie już bardzo mało, ale wtedy sporo się zmieniło…

maj 2014/czerwiec 2014

czwartek, 25 stycznia 2018

Czarna maska peel-off- Selfie Project

   Macie tak, że jeśli jakiś produkt Was zaciekawi to będziecie mu dawać szansę dopóki nie znajdziecie ideału? U mnie tak właśnie było z czarną maską. Nie wiem, ile różnych masek tego typu już miałam- co najmniej 4. Jedne działały tak sobie, inne wcale. Dopiero maska, którą dostałam na ostatnim spotkaniu pokazała, JAK powinny działać te pozostałe.

 Selfie Project
Czarna maska peel-off
 cena/pojemność: ok 19zł/50g

Wygląd/opakowanie/ konsystencja

   Sama maska, tak jak i opakowanie właściwie niczym nie różni się od pozostałych. Widząc czarną tubkę od razu możemy skojarzyć tą czarną, gęstą maź. Powiem szczerze, że podeszłam do niej ot tak- dobra, spróbuję, bo pewnie i tak pójdzie do kosza. 

wtorek, 23 stycznia 2018

Blogokarnawał- upominki ze spotkania

Minął już ponad tydzień od naszego spotkania w Ostrowcu Świętokrzyskim, a mam wrażenie jakby to było kilka dni temu. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co dostałyśmy na spotkaniu. Będzie bez zbędnego gadania za to sporo zdjęć:)



poniedziałek, 22 stycznia 2018

Daily planner- Whynow

    Mamy już prawie koniec stycznia, a ja dopiero zabieram się za wpis, który powinien pojawić się jeszcze przed 2018 rokiem. Z drugiej strony, może to i lepiej? Chyba właśnie teraz jest czas, kiedy wiele osób zaczyna się wykruszać i pierwsze postanowienia padają. Jeśli też masz z tym problem, to może warto zainwestować w planner i notować poszczególne zadania?
   W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam pokazać cudowny  Daily Planner Why now, który dostałam na urodziny od moich dziewczynek. Co w nim takiego fajnego?- Wszystko! Nie martw się, jeśli już masz kalendarz- ja też, ale ten możesz zostawić w domu i na spokojnie notować wszystko. I wcale nie musisz zaczynać od 1.01, bo sam ustalasz sobie daty J


środa, 17 stycznia 2018

Blogokarnawał- relacja ze spotkania

   Ostatni weekend spędziłam w bardzo miłym towarzystwie, a to wszystko za sprawą Asi i Pauliny, z którymi miałam okazję organizować spotkanie blogerek. Samo spotkanie było spontaniczną decyzją i zastanawiałyśmy się, czy będą chętne osoby, żeby odwiedzić Ostrowiec Świętokrzyski. Dla blogerek to nie problem przejechać setki kilometrów, żeby spotkać się i cudownie spędzić dzień, dlatego o godz. 13 zebrałyśmy się w restauracji A’propos. Miejsce bardzo klimatyczne, jedzonko smaczne. Nic dziwnego, że gości nie brakowało.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Świnka chudzinka:pamiętnik#3

Życie w akademiku, czyli najsmaczniejsza kuchnia ever!


Jeśli nie miałeś okazji smakować cudownej kuchni w akademiku to żałuj. Moje żywienie w jednym momencie się zmieniło. Warunkiem mieszkania w akademiku było opłacanie obiadów od poniedziałku do piątku- za śmieszną cenę 5zł. I to nie byle co, bo dwudaniowy obiad. Do tego zawsze kompot, czasami owoce/jogurty, soki albo jakieś ciacho. Żyć nie umierać? Porcje też nie były małe. Facet się spokojnie najadał! A o chlebie zapomniałam- zawsze był świeżutki, mięciutki i taki mniaaam. No tak, ale mój żołądek nie mieścił takich ilości. Więc zjadałam drugie danie, a zupę zabierałam do pokoju. W ten sposób miałam gotową kolację lub śniadanie na ciepło. Zostawał tylko jeden posiłek do przygotowania. Proste?


sobota, 6 stycznia 2018

Vichy Idealia- Krem pod oczy przeciw oznakom starzenia

Dawno nie pisałam recenzji, więc chyba najwyższy czas. Dzisiaj przygotowałam wpis na temat kremu pod oczy, którego używam od kilku miesięcy. Jeśli jesteście ciekawi, co sądzę na jego temat to zapraszam do przeczytania.

Vichy Idealia
Krem pod oczy
cena/pojemność: ok.70zł/ 15ml

Od Vichy wymagam sporo. Śmiało mogę powiedzieć, że oczekuję widocznych efektów, ponieważ jest to marka z wyższej półki.

wtorek, 2 stycznia 2018

Nowy rok, nowa ja, czyli pierwszy trening na siłowni

A tak na poważnie to nowy rok, stara ja i kolejny trening. Ale dzisiaj chciałabym napisać coś dla osób, które chciałyby zacząć, a nie bardzo wiedzą, jak i od czego.

Siłownia w grudniu vs styczniu



Ile razy widzieliście podobne zdjęcia? Szczerze mówiąc, mnie też bawiły do czasu aż zdałam sobie sprawę, że każdy z nas kiedyś zaczyna. Jeśli ktoś mówi sobie, że od nowego roku to dla mnie ok. Nie ważne, kiedy, ważne, że chce zacząć. Zdaje sobie sprawę z tego, że połowa odpadnie najpóźniej w marcu, ale jakie to ma znaczenie? Jeśli dla Ciebie Nowy Rok to impuls do podjęcia decyzji o zmianie sylwetki to super, trzymam kciuki i życzę powodzenia :)