poniedziałek, 23 grudnia 2013

Słynna Placenta


   Jak tam przygotowania? Wszystko gotowe na święta?:)
 Korzystając z wolnej chwili, dzielę się z Wami moją opinią o Placencie.
Czytałam pozytywne opinie o działaniu tego specyfiku, więc postanowiłam  zamówić i sprawdzić, co i jak.

Szampon i odżywka Placenta Activ

 

Cena:  26zł                                                                                       Cena: 25zł
Pojemność: 6ml*12                                                                           Pojemność: 250ml
Opis producenta:
Placenta Activ to wyciąg z ekstraktu placenty. Zalecane jest jej stosowanie w czasie wypadania
włosów i po zabiegach chemicznych. Regeneruje strukturę włosów, nadając im objętość i połysk.
Zmniejsza w znaczący sposób wypadanie włosów przez dotlenienie i nawilgocenie cebulek. Działają
wzmacniająco na włókna włosowe i ich cebulki – zapobiegają zbędnej utracie włosów. Wzmacniają
i regenerują.Preparat stymuluje wzrost włókna włosa. Preparat zapewnia redukcję nadmiernego
wypadania włosów, pobudzenie cebulek włosowych do intensywnego działania powodującego
naturalny wzrost i zagęszczenie włosów, łagodzenie i normalizacja skóry głowy. Włosy stają się
wyraźnie gęściejsze, mocniejsze, bardziej elastyczne i odżywione.



 Moja opinia:

1. ampułki
  
 

   W kartonowym opakowaniu znajduje się 12 szklanych ampułek. Jest to całkiem wygodna forma, gdyż należy jedynie odłamać główkę i mamy wystarczającą ilość płynu na jedną aplikację.


  
   W płynie nie ma nic szczególnego, bez barwy i zapachu. Należy go rozprowadzić na skórze głowy, a następnie wmasować. I tu był mały problem z masażem. Kilka minut to dla mnie zdecydowanie zbyt długo, gdyż później zbierałam z palców całe garście włosów;/ Ale przemęczyłam to jakoś.
  

   Nie dostałam żadnego uczulenia, nie było szczypania ani pieczenia, więc ok.

2. szampon
 

   Szampon w dużej czarnej tubie- bardzo wygodny w użytkowaniu, chociaż z jednym małym 'ale' widocznym na zdjęciu. Bardzo dużo wylewa się na zatyczkę. Da się z tym żyć. 


   Biała, rzadka konsystencja, która bardzo dobrze się pieni i nie trzeba ponownie nakładać na włosy.
Niestety plącze włosy okropnie. Przy pierwszej aplikacji nie stosowałam odżywki- z czesaniem był koszmar. Więc nie bez maski lub odżywki się nie da.

Podsumowanie:

   Kurację stosowałam ok 2 miesiące- po tym czasie skończył się szampon, ampułki nieco szybciej. Niestety nie zauważyłam żadnej poprawy w związku z zahamowaniem wypadania czy porostem włosów. Nie działo się nic. 
   Wiem, że pełna kuracja to 24 ampułki, jednak, jeśli nie widzę żadnej nawet minimalnej poprawy, rezygnuję. I tym razem tak było.

Nie żałuję, że spróbowałam, szkoda tylko, że nie pomogło.

13 komentarzy:

  1. szkoda, że się nie sprawdziły ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie pomogło, bo słyszałam dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego specyfiku ;) mam swoich ulubieńców -lubię kiedy w produktach do włosów są zawarte sylikony, w brew pozorom na moje włosy działają ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mam nic przeciwko silikonom- krzywdy mi nie robią:)

      Usuń
  4. Kochana spróbuj pić pokrzywę, mi pomogła na moje włosy i to naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga piłam przez kilka miesięcy:) Tylko z pokrzywą jest ten problem, że potem jest się stałym gościem w WC:P Ale planuję do niej wrócić:)

      Usuń
  5. szkoda, że nie pomogło :/
    nienawidzę jak szampon plącze włoski

    OdpowiedzUsuń
  6. no to teraz chociaż wiemy, że nie ma sensu kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że kuracja okazała się bezskuteczna... Wprawdzie obecnie nie mogę narzekać na wypadające włosy, ale nigdy nie wiadomo, kiedy problem powróci. Warto mieć w pogotowiu specyfik, który uratuje nasze kosmyki w podbramkowej sytuacji;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)